21 rzeczy, które powinnaś wiedzieć przed przyjazdem na Gwadelupę
Dziś zabieram Was w podróż do Unii Europejskiej na Karaibach – tak tak, to nie pomyłka, możecie tam polecieć bez paszportu tylko z dowodem osobistym, roaming jest darmowy, a jeśli zamarzyłoby się Wam zostać w tym tropikalnym raju na dłużej można legalnie podjąć pracę. Brzmi interesująco? Zatem czytajcie dalej o tym, co każda z nas powinna wiedzieć przed przyjazdem na Gwadelupę.
1.Najpierw rozwikłanie zagadki unijnej: Gwadelupa to karaibska wyspa (a raczej kilka wysp) należąca do Francji, tak więc mają tu zastosowanie wszystkie nasze przywileje wynikające z przynależności Polski do UE (darmowy roaming, karta EKUZ, wspieranie mobilności etc).

2.Największą część archipelagu stanowią dwie główne wyspy Grand-Terre i Basse-Terre, które razem tworzą piękny kształt motyla. Prawe skrzydło motyla Grand-Terre to część koralowa, bardziej turystyczna, pełna pięknych plaż z białym piaskiem. Lewe skrzydło motyla Basse-Terre to część wulkaniczna, dzika, zielona, w znacznej mierze porośnięta pierwotnym lasem i zdecydowanie mniej turystyczna. Oprócz tego w archipelagu znajduje się wyspa Marie-Galante słynąca z produkcji rumu, wyspa Desiderade oraz pięknie położone wysepki Les Saites.

3.Wyspy znajdują się na równiku dlatego przez cały rok jeśli będziecie chciały zobaczyć wschód słońca czeka Was pobudka około 6 rano, a zachód słońca będzie można obserwować około 6 wieczorem. Gwadelupa jest na tyle mała, że można i jedno i drugie podziwiać tego samego dnia na jednej z plaż o wschodniej lub zachodniej orientacji.

4. Parlez-vous francais? Tak jak wspomniałam wyspa jest częścią Francji i jest francuskojęzyczna. Ze względu na to, że turyści odwiedzający wyspę to przede wszystkim Francuzi z tzw. Metropolu (czyli europejskiej części Francji) bez chociażby podstawowej znajomości francuskiego będzie tu ciężko przetrwać. Prawie nikt nie mówi po angielsku, nawet w miejscach typowo turystycznych.
5.Oprócz francuskiego na wyspie szeroko rozpowszechniony jest język kreolski (jego francuska odmiana). Języki kreolskie powstały na bazie języków kolonizatorów i były głównie używane przez niewolników pracujących na plantacjach.
6. Wiele rzeczy na wyspie wynika z tego, że jest ona częścią Francji. Obowiązują między innymi tradycyjne „święte” pory jedzenia: knajpki są czynne w porze lunchu czyli około 12:30 – 14:30 a później wieczorem w porze kolacji od około 19:00. Również największy ruch turystyczny jest skorelowany z francuskimi wakacjami i świętami (oblężenie wyspa przeżywa na Boże Narodzenie i Nowy Rok).
7.Gwadelupa zdecydowanie nie jest kierunkiem backpakerskim, turystyka jest zorientowana na zupełnie innego klienta (wycieczki zorganizowane, podróże poślubne). Nie ma praktycznie hosteli. Co nie znaczy oczywiście, że nie możemy znaleźć taniego sposobu na podróżowanie po wyspie.
8.Na początku miałam taką myśl, żeby pojechać na Gwadelupę pod namiot, szybko jednak okazało się, że nie ma tutaj praktycznie żadnych pól namiotowych. Dlaczego tak jest? Przypomniałam sobie po tym jak zaczął padać pierwszy tropikalny deszcz, a w zasadzie byłoby to w Polsce tzw. „klasyczne oberwanie chmury”. Żaden namiot by tego nie przetrwał.
9.Jeśli chodzi o zakwaterowanie to najsensowniejszym ekonomicznie wyborem jest wynajęcie studia z kuchnią/pokoju z dostępem do ogólnej kuchni. Ceny na bazarze czy w supermarkecie są porównywalne do cen we Francji kontynentalnej (czyli wyższe niż w Polsce) natomiast jedzenie w restauracjach (nawet średniej jakości) jest bardzo drogie.

10. Najtańsze połączenia lotnicze są z Paryża, można tutaj dolecieć do Poite-a-Pitre (stolicy Gwadelupy) już za 150 euro w dwie strony. Co ciekawe latają tutaj na długich trasach tanie linie, co oznacza, że możecie wykupić sobie 8 godzinny lot bez posiłków czy kocyka, poduszki i innych udogodnień.
11. Komunikacja publiczna na wyspie jest bardzo ograniczona, taksówki są bardzo drogie. Dlatego zdecydowanie najlepszym pomysłem na zwiedzanie Gwadelupy jest wynajęcie samochodu. Możecie to zrobić w jednej z większych wypożyczalni już na lotnisku Pôle caraïbes (zauważyłam, że na to decyduje się najwięcej osób) lub też w jednej z mniejszych wypożyczalni lokalnych w miasteczkach (tutaj przyda się bardzo francuski).
12. Drogi na wyspie są w dobrym stanie, a atrakcje bardzo dobrze oznaczone. Dla zabezpieczenia możecie sobie również ściągnąć mapę offline wyspy w aplikacji maps.me. Zawsze w przypadku problemów zaprowadziła mnie pod same drzwi. Przemieszczając się samochodem warto wiedzieć, że w centralnej części wyspy (w przesmyku pomiędzy jej dwiema częściami) znajduje się centralny okręg przemysłowy – Jarry. Pracuje tam bardzo duża część mieszkańców wyspy, dlatego rano (7-9) i popołudniu (15-18) tworzą się ogromne korki. Przemieszczanie się pomiędzy Grand-Terre i Basse Terre warto planować w innych godzinach. Z ciekawostek: warto pamiętać, gdzie zaparkowało się swój samochód, ponieważ większość aut z wypożyczalni jest białych i dominuje kilka marek. Dlatego parking wygląda najczęściej tak jak poniżej.

13.Zakupy warto robić na targach, w małych lokalnych sklepikach i w supermarketach (najtańszy z tego co udało mi się sprawdzić jest Leader Price). Zaskoczyło mnie zupełnie, że mimo, że jesteśmy na tropikalnej wyspie wiele owoców i warzyw jest importowanych z Francji, innych krajów europejskich oraz Ameryki Południowej. Z Gwadelupy pochodzą głównie banany, melony, ananasy, awokado oraz ogórki. Ze względu na francuskie tradycje znajdziemy na Gwadelupie mnóstwo świetnych piekarni, które oferują świeże i pyszne bagietki oraz croissanty, pain au chocolate i inne słodkości. W wielu z nich na miejscu możemy również kupić świeże kanapki w przystępnych cenach. Ponieważ jesteśmy we Francji możemy również liczyć na bardzo dobry wybór serów oraz francuskich win, które nie nadwyrężą waszego portfela.

14.Szczerze mówiąc tradycyjna kuchnia Gwadelupy jest dość monotonna, dominują potrawy z kurczaka głównie kurczak Colombo (w mieszance przypraw pochodzących z Indii). Królową ulicznego jedzenia jest Bokit – smażona w głębokim tłuszczu kanapka, którą można wypełnić nadzieniem mięsnym lub rybnym i warzywami, bardzo ciężka, sprzedawana w foodtruckach do późnych godzin nocnych. Deserem numer jeden jest glace coco – sorbet z kokosa (może być również z mango, gujawy i innych owoców), który jest sprzedawany głównie przy plażach przez starsze Kreolki (wypatrujcie Pań z pojemnikami trochę przypominającymi te służące kiedyś do ubijania masła).

15.Gwadelupa specjalizuje się w uprawach trzciny cukrowej dlatego kultowym alkoholem jest tutaj biały rum i zrobiony z niego drink Ti-punch. W restauracjach bardzo często można go dostać do samodzielnego zmontowania: na stół wjeżdża wtedy butelka rumu, cukier trzcinowy oraz limonka (to jedyne składniki, których potrzebujemy).

16.Czas na wyspie zwalnia, wszystko dzieje się bardzo powoli, ludzie chodzą powoli, powoli obsługują w sklepach (jedynie samochodami jeżdżą szybko). W pierwszych dniach zauważamy, że poruszamy się zdecydowanie szybciej niż tubylcy, ale po kilku dniach z łatwością dostrajamy się do tutejszego tempa. W okolicy południa, w najcieplejszej porze dnia lokalni mieszkańcy nie wychodzą na zewnątrz. Prawdziwe życie zaczyna się późnym popołudniem i wieczorem kiedy już upał trochę odpuszcza.
17.Gwadelupczycy są bardzo rodzinni, uwielbiają spędzać czas w licznym gronie, bardzo lubią pikniki, dlatego w weekendy plaże (szczególnie te miejskie) są pełne. Z domu zabiera się na taki piknik absolutnie wszystko: krzesła, stoły, hamaki, sprzęt grający i wielkie głośniki, żeby mieć własną muzykę. Na plaży przygotowuje się też ogromne ilości jedzenia dla wszystkich zgromadzonych. Biesiada trwa cały dzień.

18. Mieszkańcy Gwadelupy słuchają głównie i tańczą do różnych odmian muzyki zouk, która tutaj właśnie się narodziła. Zouk dominuje również w rozgłośniach radiowych (świetny kompan podróży samochodem ?), na koncertach, a czasem, co ciekawe stanowi również oprawę muzyczną pogrzebów. Najbardziej znanym wykonawcą tej muzyki jest zespół Kassav (w 2019 roku świętował 40-lecie istnienia). Jednym z elementów tożsamości kreolskiej są też bębny Ka i muzyka Gwo ka, której również można posłuchać na koncertach.
19. Gwadelupa ma bardzo zawiłą i bolesną historię. Rdzenna ludność została w dużej mierze unicestwiona w trakcie podbojów kolonialnych. Wyspa była na przemiennie pod panowaniem Brytyjczyków, Francuzów, a nawet Szwedów. Historia wyspy to również historia niewolnictwa i cierpienia tysięcy Afrykanów, przetransportowanych w straszliwych warunkach i zmuszanych do pracy na plantacjach trzciny cukrowej. Niewolnictwo zostało tutaj ostatecznie zniesione dopiero w 1848 roku. Po tym czasie na Gwadelupę napływała ludność z Indii, która znajdowała pracę na plantacjach.
Pozostałością po tej trudnej historii są wciąż widoczne podziały społeczne. Wydaje się, że poszczególne społeczności: Kreole (potomkowie niewolników), biali mieszkańcy wyspy (potomkowie kolonizatorów), Hindusi oraz rosnąca populacja Francuzów przybywających z Metropolu (w poszukiwaniu wygodnego życia), wszystkie te grupy żyją trochę obok siebie, w swoich enklawach. Wydawało mi się również, że mimo swojego generalnie pogodnego usposobienia i otwartości Kreole podchodzą do osób z zewnątrz z pewną rezerwą. Nie dziwi to jednak jeśli spojrzymy na tą społeczność przez pryzmat historii.
20. Gwadelupa jest jedną z bezpieczniejszych wysp na Karaibach (częściowo ze względu na swoją relatywnie dobrą sytuację ekonomiczną w porównaniu z innymi wyspami). Dlatego rekomenduję głównie standardowe zdroworozsądkowe zasady bezpieczeństwa (np. nie chodzenie samotnie po plaży po zmroku). Cześć dzielnic w Pointe-a-Pitre cieszy się złą sławą, dlatego na wszelki wypadek warto popytać przed samodzielnym zapuszczaniem się w niektóre rejony tego miasta.

21. Na wyspie nie występują w zasadzie żadne niebezpieczne dla człowieka zwierzęta. Jedyne nieprzyjemne spotkanie możemy mieć ze skolopendrą (mocno jadowite zwierzę przypominające kształtem stonogę). Ukąszenie nie jest niebezpieczne dla życia, ale bardzo bolące i nieprzyjemne. Skolopendra składa się z wielu segmentów dlatego jeśli chcielibyśmy ją obezwładnić musimy użyć dużego narzędzia (dużego noża lub maczety).



